Kategorie: Wszystkie | Hermeneutycznie | Impresje
RSS
czwartek, 25 marca 2010

coś wiosennie jest, ale tak nie do końca, bo zmiany są.

 

i rozstania i powroty

nowości

 

gości

 

robię to co robię

uśmiecham się do różnych twarzy wącham różne swetry

 

najbardziej jednak pływam.

piątek, 12 marca 2010

cały tydzień zdrowego zapieprzania.

 

od rana pisanie

 

dobrze, że ta klawiatura wydaje miękki plask zamiast potężnego i nieprzyjemnego huku, bo od wstukiwania tysięcy znaków moja głowa i uszy pewnie odleciałyby sobie zapomniwszy wziąć mnie ze sobą.

 

weekend pracowity także

ruszyły moje naukowe propozycje i mają szansę ujrzeć światło dzienne.

 

chyba dobrze.

 

ciekawa jestem co będę robiła w sierpniu. czy to będzie dobry sierpień czy to będzie smutny sierpień. po co to wszystko.

 

a już wiem

 

wszak

'dźwiga się ze wszystkimi losy świata" (M. Dąbrowska)

 

Szkoda tylko, że tak mało osób sobie to uświadamia, że niby wiele od nas zależy, ale tak naprawdę...cóż...

 

środa, 03 marca 2010

And even that night when I was really pleased with another human being

I just realised that I've been always fullfiled only with you.

And I must live with this consciousness forever. 2.40.

 

zepsuło mi się moje ukochane BlackBerry

ile może pomieścić jeden telefon?

straciłam zdjęcia ojca jak się opala na balkonie w czapce zrobionej z głosu wielkopolskiego, zdjęcia kanapek z "twarzami" robionych przez Mamę jak wracam do domu, smsy, w których kilku mężczyzn plus siostra piszą, że mnie kochają, nagrania mojej Babci jak opowiada o wojnie, nagranie mojej 2 letniej siostrzenicy jak łapie bańki mydlane i piszczy przy tym niewiarygodnie, kilka nowych kontaktów, nagranie zajęć z angielskiego na 4 roku, wczorajszy wynik E. w gry w Bricsy.

 

dziwne uczucie tracić coś.

 

dziwniejsze jeszcze, że rano myślałam o tym, by powrócić na chwilę do starego telefonu i oto go mam, i nie cierpię go, ma popieprzoną klawiaturę.