Kategorie: Wszystkie | Hermeneutycznie | Impresje
RSS
czwartek, 25 listopada 2010

zgubiłam się.

 

ucząc się tych wszystkich pięknych rzeczy o człowieku, próbując przez 6 lat odpowiedzieć sobie na te fundamentalne pytania, badając rzeczywistość społeczną, będąc w nieutulonej samotności badacza i testując wrażliwość socjologiczną w codzienności - zapomniałam, że w życiu trzeba robić biznesy. Mieć kasę. I mieć własny kąt.

 

na polu bitwy zostałam chyba tylko ja. z tym swoim -nawet teraz kiedy już wiem, że przegapiłam tę bardziej zaradczą, biznesową część życia - egzystencjalizm ciągle jest humanizmem.

 

 

„Przecież życie w płynno nowoczesnym świecie, który, jak wiadomo, uznaje tylko jeden pewnik – że jutro nie może być, nie powinno być, i nie będzie takie jak dzisiaj – oznacza codzienną przymiarkę do znikania, ginięcia, zacierania i umierania; a więc, pośrednio, odgrywanie nieostateczności śmierci, powracających zmartwychwstań i ustawicznych nowych wcieleń.” Z. Bauman

niedziela, 21 listopada 2010

znów mnie dopada ta wstrętna szara pożerająca

 

 

muszę coś robić muszę coś robić

 

chodzić wkoło po pokoju

ruszać się ruszać move move move

 

zadbać

 

wrócić do siebie.

 

czas dorosnąć, to już jest ten czas, fajki poszły w las, brakuje mi parapetu do siadania

zamiast kota mam chomika

 

zamiast mieszkania mam 8m2 współdzielonych z obcymi.

 

po co to wszystko, gdzie jest ten sens , gdzie jestem ja, no gdzie?

piątek, 12 listopada 2010

oczywiście się nie da. zostaje Ci rozlane ciepło w podbrzuszu, na policzkach i głowie.

 

niedobrze jest wpełznąć w ten stan i trwać w nim za długo, wszystko inne traci smak, a Ty się czujesz już światu niepotrzebna. świat jest Tobie niepotrzebny.

 

a potem jest rebound i wszystko wraca do normy. standardowe procedury.

 

jednakże

 

z wyjatkowymi osobami jest tak, że ta 'normalność' jest jakby bardziej odświętna, taka wasza, taka prosta, nie musicie nic mówić i omawiać godzinami przez telefon, nie ma powrotu do już raz zażegnanych problemów, nie ma terapeutyzacji ani przemilczanych spraw. jest piękna rozmowa, są ustalenia i my dorośli się tego trzymamy. to właśnie jest ...

środa, 10 listopada 2010

z nowo poznaną osobą ZAWSZE jest tak, że chcesz się z nią nakochac na zapas.

 

 

sobota, 06 listopada 2010

nowa płyta Hey'a jest dobra. Mam te dźwięki rano jak idę do pracy, po południu wracajac z pracy nucę sobie w myślach

 

lubię siedzieć w pubach, gdzie niektórzy mężczyźni patrzą mi głęboko w oczy nieco dłużej niż wypada. ściska mnie wtedy coś w środku i jestem podekscytowana. ekscytacja to jest uczucie, którego nie pamiętałam od tak dawna.

czwartek, 04 listopada 2010

zdziwienie.

 

 

mam mentalnie podniesioną prawą brew.

 

zaraz potem opuszczam ją i w znanym sobie półuśmiechu będącym mozaiką: współczucia, żalu i lekkiego wsparcia wyrażam swój stosunek.

znów boli mnie muzyka. konkretne utwory.

 

czas na zimę.