Blog > Komentarze do wpisu

Mar adentro

Jadę do domu, co prawda na dosłownie kilkadziesiąt godzin, ale właśnie taki pobyt może mi dać jak najwięcej, bo będę się starała wycisnąć każdą minutę z bliskimi jak cytrynę.

 

W moim miasteczku jest tak jak u Waglewskiego w utworze "Klucz" : w oknach tylko dobra myśl.

 

Nie szkodzi, że miało być słońce i wiosna w pełni, a zamiast tego "nawołuje płaczliwie wiosna". Nic nie szkodzi. 

 

Miałam dziwny sen, dużo pająków kolorowych, których się nie bałam, jakiś dywan, ładne mieszkanie, dwóch dobrych mężczyzn i matka jednego mówi mi, że wie, że piszę do niego listy. I dała mi swoją srebrną obrączkę, tak na chwilę do ponoszenia, niewiadomopoco. 

 

 

piątek, 27 marca 2009, mahla

Polecane wpisy

  • życie jako walka o oddech.

    okres socjologicznych filozoficznych nostalgicznych i dziecięcych rozważań uważam za zakończony. przeszłam ze światła w stronę rzeczywistości nasączonej lęki

  • sens

    już wiem o co chodzi z tym życiem, jest tak jak pisał Bukowski, ale i nie tylko on, filozofowie greccy także " Ludzie po prostu muszą znaleźć sobie jakieś zajęc

  • no o co chodzi???!

    czekają mnie 2 i pół świetnych dni. dni na które uporczywie się czeka, myśląc tylko, że jak już przyjdą to świat będzie po prostu znośniejszy i w jakiś takich i